Ostatnio strasznie się nudziłam wiecznie siedząc w domu. NAwet siedzenie w internecie mnie nudziło.... Iiiiii....przypomniałam sobie, że kiedyś moja mama robiła bransoletki przyjaźni z muliny. Ja nigdy nie umiałam, bo nie miałam cierpliwości. "Teraz i tak nie mam nic do roboty..." - pomyślałam. WyGooglowałam sobie 'bransoletki przyjaźni' i znalazłam już starą stronkę takiej dziewczyny. To tam jest dokładnie i zrozumiale wszystko wytłumaczone ^^ (www.dasia.pl)
ja spływam... papa
EDIT:
Jutro do lekarza -,-' grrr... mam głos jak nałogowy palacz xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz